http://turabcn.com/cheap-benfotiamine-benefits

W historii kinowych efektA?w specjalnych moA?na wyrA?A?niAi?? kilka przeAi??omowych obrazA?w, ktA?re byAi??y krokami milowymi i podnosiAi??y wymagania w stosunku do przyszAi??ych produkcji. MoA?na wymieniAi?? choAi??by ai???Who Framed Roger Rabbitai??? z 1988 roku, w ktA?rym po raz pierwszy obok aktorA?w pojawili siAi?? animowani bohaterowie, ai???Jurassic Parkai??? z 1993 roku, gdzie zastosowano animacjAi?? komputerowAi?? na niespotykanAi?? dotAi??d skalAi??, czy ai???Avatarai??? Camerona, ktA?ry jako pierwszy w peAi??ni wykorzystaAi?? potencjaAi?? niesiony przez technikAi?? 3D. Innym przeAi??omowym pod tym wzglAi??dem filmem jest rA?wnieA?, stosunkowo maAi??o znany, ai???Final Fantasy: The Spirits Withinai???.

Film przenosi widza w stosunkowo niedalekAi?? przyszAi??oAi??Ai??, do roku 2065, na zniszczonAi?? i wyludnionAi?? ZiemiAi??. Powodem tragedii jest uderzenie w latach 40ai??i?? XXI wieku meteorytu, ktA?ry sprowadziAi?? na naszAi?? planetAi?? fantomy – istoty pozbawione fizycznych ciaAi??, z ktA?rymi kontakt skutkuje natychmiastowAi?? Ai??mierciAi??. Aby uniknAi??Ai?? caAi??kowitej zagAi??ady, ludzkoAi??Ai?? zamieszkuje zabezpieczone specjalnymi barierami miasta, ktA?re sAi?? jedynym azylem przed przybyszami z kosmosu. Badania nad fantomami prowadzAi?? dr Aki Ross oraz jej mentor dr Sid, ktA?rzy odkryli, A?e zgromadzenie oAi??miu ai???duchA?wai???, w czym pomaga im kapitan Grey, pozwoli na ostateczne uporanie siAi?? z problemem. Na ich drodze stanie generaAi?? Hein, dla ktA?rego jedynym stosownym rozwiAi??zaniem jest zastosowanie eksperymentalnej broni, tzw. ai???Zeusaai???.

Pomimo, A?e zarys fabuAi??y moA?e brzmieAi?? elektryzujAi??co, a pierwsze kilkanaAi??cie minut intryguje, to trzeba powiedzieAi??, A?e ta warstwa filmu najbardziej kuleje. Decyzje podejmowane przez jednowymiarowe postacie bywajAi?? nielogiczne, a drewniane dialogi nie dajAi?? aktorom podkAi??adajAi??cym gAi??osy praktycznie A?adnego pola manewru, wiAi??c trudno ich nawet oceniAi??. Granica miAi??dzy bohaterami pozytywnymi i negatywnymi jest bardzo wyraA?na, w przedstawionym Ai??wiecie nie przedstawiono A?adnych moralnych odcieni szaroAi??ci. SzczegA?lnie jest to widoczne w postaci generaAi??a Heina, ktA?ry z nierzeczywistym uporem wprowadza w A?ycie swA?j plan, tym samym jego poA?aAi??owania godna zdolnoAi??Ai?? przewidywania skutkA?w wAi??asnych czynA?w doprowadza do katastrofy (pada zresztAi?? sentencjonalne ai???what have I done?ai???, ktA?re… wAi??aAi??ciwie w A?aden sposA?b nie zmienia jego postawy).

CaAi??a akcja utrzymana jest w poczuciu taniego dramatyzmu, ktA?ry znany jest choAi??by z wielu amerykaAi??skich sensacyjnych. Nie zabrakAi??o rA?wnieA? wAi??tku miAi??osnego miAi??dzy dwoma gAi??A?wnymi bohaterami, wypada on jednak zanadto ckliwie, a uczucie Ai??Ai??czAi??ce parAi?? okreAi??liAi??bym jako szczeniackie.

Przez fabuAi??Ai?? przemawia silny duch ekologizmu, Matka Ziemia jest bowiem utoA?samiana z dosAi??ownie A?yjAi??cym bytem, posiadajAi??cym wAi??asnAi?? duszAi??, tzw. GajAi??. Jest nieA?le pomyAi??lany element fabuAi??y, jednak, co zastanawiajAi??ce, nie udaAi??o siAi?? uniknAi??Ai?? nadmiernego moralizatorstwa, pomimo tego, A?e katastrofa nie zostaAi??a spowodowana dziaAi??aniami czAi??owieka.

W takim razie co ratuje film? Animacja, animacja, animacja po trzykroAi??. Co prawda producentom nie udaAi??o siAi?? speAi??niAi?? obietnic o ai???hiper-realistycznieai??? przedstawionych postaciach, te bowiem poruszajAi?? siAi?? lekko nienaturalnie, a i mimika twarzy jest zostaAi??a w peAi??ni oddana, jednakA?e scenografii i krajobrazom nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Aswietnie pomyAi??lany i wykonany pomysAi?? o hologramicznych wyAi??wietlaczach i interfejsach moA?e na prawdAi?? siAi?? podobaAi??, a pojazdy i pozostaAi??y ekwipunek nie sprawia wraA?enia nadmiernie udziwnionego. Zdecydowanie najlepiej wypadajAi?? krajobrazy, szczegA?lnie w pamiAi??ci zapada obraz zrujnowanego miasta podczas wschodu sAi??oAi??ca, ktA?ry jest maAi??ym arcydzieAi??em (a naleA?y pamiAi??taAi??, A?e film miaAi?? swojAi?? premierAi?? w 2001 roku; na komputerach debiutowaAi??y wA?wczas takie gry jak m.in.: dodatek do Diablo II, dziesiAi??ta odsAi??ona Final Fantasy, Gothic czy Max Payne).

Jednoznaczna ocena ai???Spirits Withinai??? jest doAi??Ai?? trudna ze wzglAi??du na duA?y dysonans miAi??dzy warstwAi?? wizualnAi??, a fabularnAi??. BiorAi??c pod uwagAi?? fakt, A?e za historiAi?? jest odpowiedzialny ten sam czAi??owiek, ktA?ry pracowaAi?? nad seriAi?? gier ai???Final Fantasyai???, naleA?y jAi?? uznaAi?? za mocno rozczarowujAi??cAi??. SzczegA?lnie przeszkadzajAi?? drewniane dialogi i sAi??abo zarysowane postacie (z generaAi??em na czele, ktA?ry na myAi??l przywodzi szwarccharakterA?w z Disneyai??i??owskich animacji). Z kolei strona wizualna jest absolutnie zachwycajAi??ca, zwAi??aszcza jeAi??li weA?mie siAi?? poprawkAi?? na lata, w ktA?rych animacja powstawaAi??a, oraz znacznie mniejszy budA?et, niA? choAi??by wspomniany ai???Avatarai???. Wielka szkoda grafikA?w, ktA?rzy wykonali kawaAi?? dobrej roboty.

Final Fantasy: The Spirits Within, reA?. Hironobu Sakaguchi, wyk. Ming-Na, Alec Baldwin, Japonia/USA 2001
filmweb.pl – 7,1/10
imdb.com – 6,4/10

http://agraffeil-architecture-maitrise-oeuvre.com/?p=12330