Ostatnio okazaAi??o siAi??, A?e mA?j ksiAi??A?kowy gust znaczAi??co rA?A?ni siAi?? od przeciAi??tnego, a autorzy, ktA?rych nazwiska uznawaAi??em za znane i powaA?ane w Ai??rodowisku fanA?w fantastyki, nie cieszAi?? siAi?? powszechnym splendorem i poklaskiem. TytuAi?? artykuAi??u nie jest przypadkowy, gdyA? wydaje mi siAi??, A?e panuje pewne przeAi??wiadczenie o wiAi??kszej wartoAi??ci, czy to literackiej czy rozrywkowej, ksiAi??A?ek pisarzy…