Jeszcze do niedawna jedynymi kobietami w fantastyce, ktA?rych zdanie siAi?? liczyAi??o byAi??y czarownice i prostytutki. Ostatnimi czasy zapanowaAi??a moda na bohaterki o silnym charakterze i femme fatale. Ale rzeczywistoAi??Ai?? czAi??sto bywa dziwniejsza od fikcji. Przy La Maupin, A?yjAi??cej na przeAi??omie XVII i XVIII w. awanturnicy, Ai??piewaczce operowej i mistrzyni szpady tamte wypadajAi?? blado.


 

La Maupin urodziAi??a siAi?? jako Julie d’Aubigny w 1670 i zmarAi??a w 1707. Jej ojcem byAi?? Gaston d’Aubigny, sekretarz hrabiego d’Armagnac. Hrabia, jako Wielki Giermek Francji (czy KrA?lewski Koniuszy – przyp. tAi??um) byAi?? odpowiedzialny za wychowanie paziA?w KrA?la SAi??oAi??ce i trening jego koni. MA?wiono, A?e monsieur d’Aubigny byAi?? pijakiem i naAi??ogowym hazardzistAi??, spAi??dzajAi??cym dnie w salach Ai??wiczebnych, a noce w objAi??ciach kobiet.

JeAi??li jego przywary byAi??y typowe dla epoki, to poglAi??dy na edukacjAi?? kobiet wrAi??cz przeciwnie. WychowaAi?? swojAi?? cA?rkAi?? w sposA?b bardzo podobny do tego, w jaki byli Ai??wiczeni krA?lewscy paziowie w domostwie hrabiego d’Armagnac. PobieraAi??a nauki pisania, taAi??ca, gramatyki, rysunku, a sam d’Aubigny uczyAi?? jAi?? szermierki. ZdawaAi?? siAi?? sAi??dziAi??, A?e tylko Ai??wiczenia z rapierem i floretem mogAi?? daAi?? bezpieczeAi??stwo na ulicach ParyA?a, i byAi?? zdecydowany zapewniAi?? swemu dziecku bezpieczeAi??stwo, niezaleA?nie od pAi??ci.

Otoczona przez caAi??e A?ycie przez mAi??A?czyzn i chAi??opcA?w, opanowaAi??a nie tylko umiejAi??tnoAi??Ai?? walki, ale i sztukAi?? uwodzenia. W wieku 14 czy 15 lat skierowaAi??a swAi?? uwagAi?? na jedynego mAi??A?czyznAi??, ktA?remu jej ojciec nie mA?gAi?? siAi?? sprzeciwiAi?? – jego pracodawcAi??, hrabiego d’Armagnac. Jak chyba zawsze jej siAi?? to zdarzaAi??o, odniosAi??a sukces i zdobyAi??a serce hrabiego, a poprzez niego dostAi??p do dworu.

By ukryAi?? romans, hrabia zaaranA?owaAi?? jej maAi??A?eAi??stwo z panem Maupin z Saint-Germain-en-Laye. Pod zasAi??onAi?? maAi??A?eAi??stwa romans trwaAi?? przez pewien czas, nie wiAi??cej niA? rok, aA? energiczna mAi??oda Julia zaczAi??Ai??a go przytAi??aczaAi??. Wreszcie hrabia zakoAi??czyAi?? romans. WkrA?tce jej mAi??A? otrzymaAi?? posadAi?? administracyjnAi?? przy nadzorze podatkA?w na prowincjach. Hrabia zdawaAi?? siAi?? mieAi?? wraA?enie, A?e madame podAi??A?y za mAi??A?em na prowincjAi??, lecz ta powiedziaAi??a mu, A?e stanowisko jest zbyt skromne by utrzymaAi?? ich oboje i zostaAi??a w ParyA?u.

MaAi??A?eAi??stwo zwolniAi??o jAi?? z ograniczeAi?? naAi??oA?onych przez przyzwoitoAi??Ai?? na mAi??ode panny, a teraz nieobecnoAi??Ai?? mAi??A?a i utrata zainteresowania hrabiego daAi??a jej wiAi??cej wolnoAi??ci. UdowodniAi??a, A?e jest cA?rkAi?? swojego ojca. SAi?? relacje, A?e uderzaAi??a spredawcA?w i prowokowaAi??a walki z mAi??odymi arystokratami.

Gdy uczAi??szczaAi??a do salles d’armes (sale Ai??wiczebne), poznaAi??a i zainteresowaAi??a siAi?? czAi??owiekiem znanym jako SAi??rannes. ChoAi?? jedno A?rA?dAi??o nazywa go urzAi??dnikiem, wszystkie pozostaAi??e mA?wiAi??, A?e byAi?? mistrzem fechtunku. Wg czAi??Ai??ci z nich uczyAi?? jAi?? szermierki, ale wkrA?tce go przeAi??cignAi??Ai??a. MoA?e i tak, ale poniewaA? jej ojciec angaA?owaAi?? teA? takich mistrzA?w jak Liancourt, sAi??ynny autor „Le maistre d’armes ou l’exercice de l’espAi??e seule” (1686), zdaje siAi?? maAi??o prawdopodobne by gAi??A?wnAi?? rolAi?? SAi??rannesa w jej A?yciu byAi?? trening.

NiedAi??ugo potem para naraziAi??a siAi?? jednemu z najpotAi??A?niejszych ludzi w ParyA?u, a byAi?? to „generaAi?? dywizji” (Lieutenant-General) Policji, Nicolas-Gabriel de la Reynie. La Reynie, ktA?ry prowadziAi?? Ai??ledztwo w sprawie serii morderstw znanych jako „L’affaire des poisons” , koAi??czAi??cego siAi?? egzekucjAi?? 36 ludzi, byAi?? uwaA?any za pierwszego wspA?Ai??czesnego policjanta, ale byAi?? kimAi?? wiAi??cej. Policja jego czasA?w byAi??a odpowiedzialna za wszystkie poziomy A?ycia miasta, od regulalowania cen A?ywnoAi??ci na targowiskach, dbania o oAi??wietlenie i czystoAi??Ai?? ulic, aA? do Ai??ledztw i zapobiegania przestAi??pstwom. WymuszaAi?? przestrzeganie prawa o zakazie pojedynkowania siAi?? i posiadania broni.

Czy sam z siebie, czy ponaglony przez hrabiego d’Armagnac, La Reynie byAi?? na tropie SAi??rannesa, oskarA?onego o pojedynek koAi??czAi??cy siAi?? Ai??mierciAi?? czAi??owieka za koAi??cioAi??em KarmelitA?w, i SAi??rannes musiaAi?? uciekaAi?? z miasta. La Maupin uciekAi??a z nim do Marsylii, gdzie SAi??rannes czuAi?? siAi?? na siAi??ach utrzymywaAi?? ich oboje.

Kiedy jego moA?liwoAi??ci okazaAi??y siAi?? duA?o mniejsze niA? twierdziAi??, para zostaAi??a zmuszona znaleA?Ai?? nowe A?rA?dAi??o utrzymania. Nie chcAi??c, by SAi??rannes utrzymywaAi?? ich oboje, Julia znalazAi??a dwa zajAi??cia w Marsylii: rapier i Ai??piew. Dawali pokazy szermierki, Ai??piewali i opowiadali historie w gospodzie, w ktA?rej przebywali. Do tego czasu La Maupin przyjAi??Ai??a zwyczaj ubierania siAi?? w mAi??ski strA?j, ktA?ry zdecydowanie lepiej nadawaAi?? siAi?? do szermierki niA? kobiecy. Mimo to, raczej podkreAi??laAi??a niA? ukrywaAi??a swAi?? pAi??eAi??, uA?ywajAi??c tego faktu do przyciAi??gania uwagi do siebie i swoich wystAi??pA?w.

MiaAi??a takAi?? wprawAi?? i zrAi??cznoAi??Ai?? w posAi??ugiwaniu siAi?? szpadAi??, A?e niektA?rzy wAi??tpili A?e w ogA?le moA?e byAi?? kobietAi??, i jednej nocy pewien krzykacz wydarAi?? siAi??, A?e jest chAi??opcem, jakimAi?? kawalerem czy wychowankiem mistrza fechtunku. RozwAi??cieczona, La Maupin odrzuciAi??a floret i rozdarAi??a koszulAi??, A?eby publicznoAi??Ai?? sama oceniAi??a czyje twierdzenie ma wiAi??kszAi?? sAi??usznoAi??Ai??. Podobno przychA?d tego wieczoru byAi?? wyjAi??tkowo wysoki.

KrA?tko po przybyciu do Marsylii poszAi??a na przesAi??uchanie do akademii muzycznej do Pierre’a Gaultier’a, przyjaciela Lully’ego, samego bAi??dAi??cego wyjAi??tkowo wpAi??ywowym reA?yserem. Jej piAi??kny kontralt, pomimo braku wyksztaAi??cenia muzycznego i wyrafinowania, zrobiAi?? na nim wielkie wraA?enie i zostaAi??a przyjAi??ta do akademii. DebiutowaAi??a w Marsylii jako Madmoiselle (albo Madame) d’Aubigny, i przez pewien czas ona i SAi??rannes A?yli ze Ai??piewu na scenie.

Po jakimAi?? czasie znudziAi??a siAi?? SAi??rannesem, i, jak oAi??wiadczyAi??a, mAi??A?czyznami w ogA?le. DoAi??wiadczajAi??c zainteresowania mAi??odych dam, ktA?re poczAi??tkowo braAi??y jAi?? za mAi??A?czyznAi??, pomyAi??laAi??a A?e dla energicznej kobiety jak ona byAi??oby cudownym kontrastem byAi?? widzianAi?? na mieAi??cie z mAi??odAi?? dziewczynAi??, a blondynka podkreAi??laAi??a by jej wAi??asne ciemne wAi??osy. NiedAi??ugo potem piAi??kna mAi??oda blondynka, moA?e biorAi??c La Maupin za mAi??odzieAi??ca, okazaAi??a jej zainteresowanie, a ta gorAi??co odwzajemniAi??a jej uczucie. Jak moA?na byAi??o oczekiwaAi??, rodzice mAi??odej damy nie pochwalali zwiAi??zku, i szybko wysAi??ali jAi?? do klasztoru Wizytek w Avignonie by trzymaAi?? obie z dala od siebie. Nasza bohaterka podAi??A?yAi??a za niAi??, doAi??Ai??czajAi??c do zakonu jako nowicjuszka. WkrA?tce jedna z zakonnic zmarAi??a. La Maupin ekshumowaAi??a zwAi??oki, umieAi??ciAi??a je w Ai??A?A?ku ukochanej, i podAi??oA?yAi??a w pokoju ogieAi?? aby obie mogAi??y uciec podczas zamieszania.

ZniknAi??Ai??y na trzy miesiAi??ce, nim La Maupin porzuciAi??a mAi??odAi?? nowicjuszkAi??, ktA?ra powrA?ciAi??a we wstydzie do rodziny i zakonu. TrybunaAi?? Parlamentu w Aix wytoczyAi?? La Maupin rozprawAi?? pod nieobecnoAi??Ai?? pozwanego, i skazaAi?? jAi?? na Ai??mierAi?? na stosie za przestAi??pstwa jak m.in. porwanie mAi??odej nowicjuszki, kradzieA? zwAi??ok, podpalenie klasztoru, i nie stawienie siAi?? na procesie. Co ciekawe, zostaAi??a skazana jako „sieur” d’Aubigny, moA?e by ukryAi?? bardziej delikatne aspekty caAi??ej sprawy jak homoseksualnAi?? naturAi?? zwiAi??zku.

Po skazaniu przez trybunaAi??, La Maupin uciekAi??a z Marsylii do ParyA?a, ktA?ra to podrA?A? zajAi??Ai??a jej kilka miesiAi??cy. NastAi??pnie znajdujemy jAi?? w Orleanie, bez powodzenia. PowracajAi??c do zarabiania na A?ycie Ai??piewem w tawernach i gospodach zmierza do doliny Loire. Zdaje siAi?? rzucaAi?? w tAi?? profesjAi?? z pasjAi??, bedAi??cAi??c chyba jej najbardziej charakterystycznAi?? cechAi??. Cytowano jej sAi??owa: „PrA?bowaAi??am nawet ukAi??adaAi?? sAi??owa i melodie piosenek, ktA?re byAi??y doAi??Ai?? lubiane przez mojAi?? szorstkAi?? publicznoAi??Ai??.”

Wreszcie, przeniosAi??a siAi?? na poAi??udnie do Poitiers, gdzie spotkaAi??a starzejAi??cego siAi?? pijaka Marechala. Marechal byAi?? utalentowanym muzykiem i aktorem i rozpoznaAi?? w La Maupin kogoAi??, kogo miejsce jest na scenie w ParyA?u, a nie wAi??rA?d wAi??A?czAi??gA?w. „GdybyAi?? chciaAi??a, mogAi??abyAi?? zostaAi?? najlepszAi?? Ai??piewaczkAi?? w ParyA?u w przeciAi??gu czterech czy piAi??ciu lat. BAi??dAi?? ciAi?? uczyAi??.” – zaoferowaAi??. ZgodziAi??a siAi??.

Marechal uczyAi?? jAi?? przez jakiAi?? czas, ale wkrA?tce jego pijaAi??stwo upomniaAi??o siAi?? o swoje i zaczAi??Ai?? siAi?? staczaAi??. UczyAi?? jAi?? tak dAi??ugo, jak byAi?? w stanie i wg La Maupin „to, czego mnie nauczyAi??, byAi??o prawdziwym objawieniem”. W koAi??cu, gdy zmA?gAi?? go alkohol, odesAi??aAi?? jAi??, radzAi??c by udaAi??a siAi?? do ParyA?a i przyjAi??Ai??a jakAi??kolwiek pracAi?? w teatrze. JeA?eli bAi??dzie wytrwaAi??a, sAi??awa i powodzenie ma w kieszeni.

La Maupin posAi??uchaAi??a rady Marechala i podAi??A?yAi??a na pA?Ai??noc, wracajAi??c po Ai??ladach do ParyA?a. W Villeperdue, na poAi??udnie od samego Tours miaAi??a spotkanie, ktA?re odmieniAi??o jej A?ycie.

Jak zwykle, zarabiaAi??a Ai??piewem na jedzenie w zajazdach i tawernach na drodze do ParyA?a. W Villeperdue znalazAi??a siAi?? w towarzystwie mAi??odych giermkA?w. SAi?? dwie doAi??Ai?? rA?A?ne wersje tej historii. Obie zgadzajAi?? siAi?? A?e, jak zwykle, byAi??a ubrana jak mAi??A?czyzna. W pierwszej – gdy skoAi??czyAi??a Ai??piewaAi?? gdy jeden z mAi??odych mAi??A?czyzn jAi?? zaczepiAi??. ZdawaAi??o siAi??, A?e przejrzaAi?? jej mAi??skie przebranie. „Powiedz mi, o Ai??adny ptaszku, sAi??uchaAi??em twego Ai??piewu, ale co powiesz o twoich piA?rkach ?”(!? – przyp. tAi??umacza), zawoAi??aAi??.

To rozzAi??oAi??ciAi??o La Maupin. OdtrAi??ciAi??a go i siAi??gnAi??Ai??a po szpadAi??. MAi??ody najemnik odpowiedziaAi?? tym samym. Wyzwanie zostaAi??o rzucone i La Maupin znalazAi??a siAi?? naprzeciwko trzech uzbrojonych giermkA?w. Wszyscy wyszli na dziedziniec, gdzie walczyAi??a z trzema na raz i wygraAi??a. Potyczka skoAi??czyAi??a siAi??, gdy przebiAi??a ramiAi?? tego, ktA?ry jAi?? obraziAi??. Nabity na jej ostrze, przeciwnik obejrzaAi?? siAi?? i zobaczyAi?? czubek, czerwony od krwi, wystajAi??cy z jego plecA?w. SchowaAi??a broAi??, odwrA?ciAi??a siAi?? plecami do powalonego mAi??A?czyzny, i poszAi??a do swojego pokoju.

Tej nocy mAi??czyAi??o jAi?? sumienie i nie mogAi??a spaAi??, a i rano nie zajAi??Ai??a siAi?? swymi sprawami. Zamiast tego poszAi??a do wiejskiego golibrody, peAi??niAi??cego jednoczeAi??nie funkcjAi?? miejscowego chirurga i spytaAi??a o zdrowie przeciwnika. Golibroda zapewniAi??, A?e tamten wydobrzeje. ZapytaAi??a o jego toA?samoAi??Ai??. ByAi?? to, jak usAi??yszaAi??a, Louis-Joseph d’Albert de Luynes, syn diuka Luynes i Anne Rohan-Motbazon.

Tego wieczora, jeden z towarzyszy d’Alberta odwiedziAi?? La Maupin by dostarczyAi?? jego przeprosiny za zniewagi poczynione po pijanemu. BAi??agaAi?? o wybaczenie, ale odpowiedziaAi??a, A?e dostarczy odpowiedA? osobiAi??cie. Tej nocy, ubrana jak kobieta, odwiedziAi??a d’Alberta w jego pokoju, i tak zaczAi??Ai?? siAi?? pAi??omienny romans. DoglAi??daAi??a go w powrocie do zdrowia.

W drugiej wersji historii, d’Albert nie rozpoznaAi?? w niej kobiety. Gdy La Maupin przybyAi??a do zajazdu, byAi??a tam grupa sAi??ug zajmujAi??cych siAi?? koAi??mi swego pana na podwA?rzu. La Maupin weszAi??a i zajAi??Ai??a miejsce przy jednym ze stoAi??A?w, gdzie przysiadAi?? siAi?? przywA?dca grupy. ZamA?wiAi??a burgunda i powitaAi??a mAi??odzieAi??ca ledwo tAi??umionym ziewniAi??ciem. W miarAi?? jak pAi??ynAi??Ai?? alkohol, goAi??Ai?? stawaAi?? siAi?? gAi??oAi??niejszy i bardziej zarozumiaAi??y, gestykulujAi??c szeroko podczas wychwalania wielu zalet swojego rumaka w najdrobniejszych szczegA?Ai??ach.

Z poczAi??tku, La Maupin odpowiadaAi??a w ten sam sposA?b, broniAi??c cnA?t wAi??asnego wierzchowca, ale znuA?yAi??o jAi?? kAi??A?tliwe zachowanie mAi??odzieAi??ca. WstaAi??a by odejAi??Ai??, a on niezdarnie usiAi??owaAi?? przytrzymaAi?? jAi?? za ramiAi??, rozrywajAi??c materiaAi??. OdtrAi??ciAi??a go, zrzucajAi??c rAi??kAi?? i rozlewajAi??c wino. BAi??ysnAi??Ai??y szpady. D’Albert, dyszAi??cy gniewem i wsparty towarzyszami, stanAi??Ai?? naprzeciw La Maupin z zimnAi?? stalAi?? w dAi??oni.

D’Albert, uczony przez najlepszych fechmistrzy, miaAi?? siAi?? za wspaniaAi??ego szermierza, ale ujrzaAi?? swe najlepsze ataki sparowane, a potem bAi??yskawicznAi?? ripostAi??, ktA?rAi?? La Maupin wbiAi??a szpadAi?? w jego ramiAi?? i szeAi??Ai?? cali dalej. TrzymaAi??a go nabitego, aA? spojrzaAi?? przez ramiAi?? i zobaczyAi?? wAi??asnAi?? krew na ostrzu za nim. WyciAi??gnAi??Ai??a szpadAi?? i schowaAi??a jAi??, a potem pomogAi??a zanieAi??Ai?? go do jednego z pokoi. Tam powiedziano jej, A?e to obiecujAi??cy szlachcic, Louis-Joseph d’Albert de Luynes, hrabia d’Albert, syn diuka Luynes i Anne de Rohan Montbazon. OdparAi??a, A?e sama jest wysokiego pochodzenia i przedstawiAi??a siAi?? jako Madmoiselle d’Aubigny, znana jako La Maupin.

W tym miejscu wyszAi??a, zostawiajAi??c d’Alberta oszoAi??omionego. NalegaAi??, by wAi??aAi??nie ona doglAi??daAi??a go, awanturujAi??c siAi?? i drAi??c bandaA?e aA? siAi?? zgodziAi??a. Tak zaczAi??li trwajAi??cy do konca A?ycia romans. Oboje miaAi??o wielu kochankA?w przez lata, ale ich zwiAi??zek byAi?? zawsze szczegA?lny.

Gdy wyzdrowiaAi??, krA?lewski rozkaz kazaAi?? d’Albertowi powrA?ciAi?? do jego regimentu. Rozstali siAi?? i wrA?ciAi?? do ParyA?a, skAi??d udaAi?? siAi?? do Niemiec. Ich poA?egnanie byAi??o Ai??zawe, przyrzekli sobie dozgonnAi?? miAi??oAi??Ai??, wiernoAi??Ai?? i zgodzili spotkaAi?? przy najbliA?szej okazji, w ParyA?u lub Niemczech.

La Maupin dalej A?yAi??a z wyrokiem trybunaAi??u nad gAi??owAi?? i nie mogAi??a od razu wrA?ciAi?? do ParyA?a. Zamiast tego, wyruszyAi??a na pA?Ai??noc do Rouen. Tam spotkaAi??a innego mAi??odego Ai??piewaka, o kilka lat starszego Gabriela-Vincenta ThAi??venarda z Orleanu, ktA?ry porzuciAi?? pracAi?? w kuchniach ojca. TeA? zmierzaAi?? do ParyA?a, Ai??wiczyAi?? w prowincjach, i jak ona byAi?? obdarzony wyjAi??tkowym gAi??osem. Nic dziwnego, A?e ThAi??venard wkrA?tce znalazAi?? siAi?? pod jej czarem.

NastAi??pnie dwA?jka ruszyAi??a w kierunku ParyA?a, ale La Maupin ciAi??gle byAi??a skazanAi?? kobietAi?? i nie Ai??miaAi??a pokazaAi?? siAi?? w ParyA?u publicznie. JeA?eli miaAi??a podAi??A?yAi?? za radAi?? Marechala, coAi?? trzeba byAi??o zrobiAi?? z wyrokiem Ai??mierci. Do tej pory go unikaAi??a trzymajAi??c gAi??owAi?? nisko. Ponadto trybunaAi?? byAi?? niechAi??tny ujawnieniu delikatnych okolicznoAi??ci sprawy.

PoszAi??a w przebraniu do wiejskiej posiadAi??oAi??ci hrabiego d’Armagnaca w Marais. Hrabia okazaAi?? siAi?? tak podatny na jej wdziAi??ki jak zawsze, i mimo wszystkich kAi??opotA?w ktA?re mu przysporzyAi??a byAi?? zadowolony, A?e jAi?? widzi. OpowiedziaAi??a o swoich problemach i zgodziAi?? siAi?? zajAi??Ai?? siAi?? sprawAi??. Tak uczyniAi??, i trzy dni pA?A?niej z jego inicjatywy krA?l, podobno skrycie ubawiony jej tupetem Ai??miaAi??oAi??ciAi??, uniewaA?niAi?? wyrok Ai??mierci parlamentu w Aix.

Wreszcie mogAi??a bez przeszkA?d wrA?ciAi?? do ParyA?a. ZrobiAi??a to okoAi??o 1690 r., w wieku mniej wiAi??cej 20 lat. Do tego czasu teatr Palais Royal znalazAi?? siAi?? pod kierownictwem ziAi??cia Lully’ego, Jeana Nicolasa Francina, Kapitana KrA?lewskiego Domostwa. Francin przejAi??Ai?? zarzAi??d w 1688 po Ai??mierci Lully’ego. ThAi??venard przybyAi?? do ParyA?a przed niAi??, i jak sobie wymarzyAi??, zostaAi?? zatrudniony przez AcadAi??mie Royale de Musique (Opera Paryska) juA? pierwszego dnia pobytu w mieAi??cie, czyniAi??c go jeszcze jednym wpAi??ywowym przyjacielem.

ChoAi?? w Marsylii byAi??a znana jako Madmoiselle d’Aubigny, w ParyA?u uA?ywaAi??a imienia Mlle Maupin. Nie przyjAi??to jej do Opery tak prAi??dko, jak ThAi??venarda. Z jakiegoAi?? powodu, pierwotnie nie zrobiAi??a http://felicitymeakins.com/uncategorized/cannabis-seeds-uk-seller/ specjalnego wraA?enia na Francinie, ale nie zniechAi??ciAi??a siAi??. OdnalazAi??a emerytowanego Ai??piewaka Bouvarda, ktA?rego nakAi??oniAi??a do wstawiennictwa u Francina, ujAi??Ai??a go swoim piAi??knem i uroczym gAi??osem. Tak doszAi??o do jej debiutu na scenie Opery jako Pallas Atena w przedstawieniu „Kadmus i Hermiona”. Role tytuAi??owe zagrali M. Ardouin i Mlle Rochois.

Mlle Rochois podbiAi??a serce La Maupin tak szybko, jak La Maupin serce publicznoAi??ci. Podziwiali jej wyglAi??d, gdy bogini wstaAi??a, zdjAi??Ai??a heAi??m i ukAi??oniAi??a siAi??. A?rA?dAi??a nie sAi?? zgodne co do tego czy rzeczywiAi??cie umiaAi??a Ai??piewaAi??, czy po prostu miaAi??a piAi??kny gAi??os. Ale zgadzajAi?? siAi??, A?e byAi??a piAi??knAi?? kobietAi??, moA?liwe A?e najpiAi??kniejszAi?? z caAi??ego towarzystwa, poza tym byAi??a dobrAi?? tancerkAi?? i niezAi??Ai?? aktorkAi??. To ostatnie nie dziwiAi??o, biorAi??c pod uwagAi?? jej zamiAi??owanie do dramatu.

Jedno czy dwa A?rA?dAi??a mA?wiAi??, A?e byAi??a Ai??wietna w „rolach w spodniach”, czyli mAi??skich rolach, ale jedyne konkretne wymienione role byAi??y kobiece. GraAi??a boginie MinerwAi?? i Pallas AtenAi??, KrA?lowe MedeAi?? i Dido, zaAi??oA?ycielkAi?? Kartaginy, oraz wojowniczkAi?? KlorindAi??.

Skandal szedAi?? jej Ai??ladem rA?wnieA? do opery, gdzie kochaAi??a i walczyAi??a z aktorami, z ktA?rymi dzieliAi??a scenAi??. MA?wiono, A?e najpierw zakochaAi??a siAi?? w Ai??piewaczce sopranowej Marthe Le Rochois, a potem Fanchon Moreau, ktA?ra dzieliAi??a z niAi?? i Mlle Desmatins wiodAi??ce role po odejAi??ciu Mlle Rochois w 1698. Gdy La Moreau nie odwzajemniAi??a jej uczucia, La Maupin podobno prA?bowaAi??a samobA?jstwa.

MoA?e z powodu poczAi??tkowych trudnoAi??ci w operze, a moA?e przez zamiAi??owanie do przygA?d, drugAi?? profesjAi?? La Maupin w ParyA?u byAi??o pojedynkowanie. ByAi?? to czas, gdy wielu profesjonalnych pojedynkujAi??cych siAi?? A?yAi??o w Dzielnicy A?aciAi??skiej i Fabourg St. Germain. Nauczona szermierki jako dziecko, potem w Marsylii i w podrA?A?ach, La Maupin odnosiAi??a wielkie sukcesy w pojedynkach.

Spotkanie z innym aktorem Opery pokazuje A?e nie tylko awanturnicy spod sceny, ale i znajomi mogli wziAi??Ai?? jAi?? za mAi??A?czyznAi??, gdy ubraAi??a siAi?? do roli. SpotkaAi??o to DumAi??nila, byAi??ego kucharza podniesionego do rangi tenora z powodu wspaniaAi??ego gAi??osu. Podobno byAi?? tAi??pym i gAi??upim jegomoAi??ciem z ogromnym ego, rodzaju puszAi??cych siAi?? jak paw i skAi??adajAi??cych niedwuznaczne propozycje kobietom Opery. UwalniaAi?? je i od kosztownoAi??ci, i od cnoty. Tej konkretnej nocy najpierw zniewaA?yAi?? i zawstydziAi?? Mlle Rochois, a nastAi??pnie Fanchon Moreau i jej siostrAi??. Wtedy zwrA?ciAi?? siAi?? do La Maupin. OdmA?wiAi??a mu, a on odpowiedziaAi?? wulgarnym epitetem. Cichym, zAi??owrA?A?bnym gAi??osem powiedziaAi??a „to jeszcze nie koniec.”

Tej nocy zaAi??oA?yAi??a strA?j szlachcica i zaczekaAi??a na niego na Placu ZwyciAi??stwa. WyzwaAi??a go na pojedynek, ale odmA?wiAi?? skrzyA?owania szpady, wiAi??c powaA?nie obiAi??a go laskAi??. Nazajutrz DumAi??nil powiedziaAi?? przyjacioAi??om, A?e napadAi??o go trzech bandziorA?w i choAi?? siAi?? broniAi??, zabrali mu zegarek i tabakierkAi??. La Maupin tylko na to czekaAi??a, i skorzystaAi??a z okazji by publicznie go zhaAi??biAi??, mA?wiAi??c: „DumAi??nil, ty kAi??amco i podAi??y tchA?rzu! Ja sama ciAi?? pokonaAi??am. BaAi??eAi?? siAi?? walczyAi??, wiAi??c daAi??am ci tAi??gie baty. Jako dowA?d, oddajAi?? ci twA?j A?aAi??osny zegarek i tabakierkAi??.”

Podczas gdy mAi??skie przebranie i zachowanie zmyliAi??o DumAi??nila i daAi??o anonimowoAi??Ai??, byAi??y przypadki A?e staAi??o siAi?? A?rA?dAi??em sAi??awy i skandalu. Jeden najbardziej dramatycznych miaAi?? miejsce na krA?lewskim balu.

Bal wydaAi?? albo KrA?l Ludwik XIV, albo Monsieur, jego brat i diuk Orleanu. La Maupin poszAi??a w kawalerskim ubraniu i graAi??a rolAi?? aA? do koAi??ca, ale zdaje siAi?? A?e bez ukrywania toA?samoAi??ci czy pAi??ci. PoAi??wiAi??ciAi??a uwagAi?? pewnej piAi??knej mAi??odej damie, i spAi??dzaAi??a z niAi?? caAi??y czas. Po kilku wspA?lnych taAi??cach rozmowy goAi??ci krAi??A?yAi??y dookoAi??a pary, wiAi??c La Maupin zaproponowaAi??a spotkanie na osobnoAi??ci i poparAi??a propozycjAi?? gorAi??cym pocaAi??unkiem, na samym Ai??rodku parkietu.

Tego juA? byAi??o za wiele trzem mAi??odym elegantom, zalotnikom mAi??odej damy. Otoczyli parAi?? na parkiecie i protestowali przeciw gorszAi??cemu zachowaniu La Maupin.

„SAi??uA?Ai?? uprzejmie, panowie.” – odpowiedziaAi??a standardowAi?? formuAi??Ai?? pojedynkowAi??, i caAi??a czwA?rka udaAi??a siAi?? do mrocznych ogrodA?w by rozstrzygnAi??Ai?? spA?r. La Maupin pokonaAi??a wszystkich trzech naraz, ale czy zabiAi??a czy tylko rozbroiAi??a i zraniAi??a – nie mogAi?? powiedzieAi??.

W kaA?dym razie, jako zwyciAi??A?czyni powrA?ciAi??a na bal tylko po, by stanaAi?? przed krA?lem. „Czy jesteAi?? tAi?? krnAi??brnAi?? La Maupin?”, zapytaAi?? Ludwik, i dodaAi??: „SAi??yszaAi??em o twoich http://agraffeil-architecture-maitrise-oeuvre.com/?p=12311 poczynaniach! Czy muszAi?? ci przypominaAi?? o moim dekrecie zakazujAi??cym pojedynkowania siAi?? w ParyA?u?”. Nie zaprzeczaAi??a, bo jak mogAi??aby ? ByAi??a dobrze znana i przez caAi??y czas znajdowaAi??a siAi?? w centrum uwagi. Ale zdaje siAi??, A?e zdaAi??a siAi?? na Ai??askAi?? brata krA?la, ktA?ry wstawiAi?? siAi?? za niAi??.

Nazajutrz oczekiwaAi??a decyzji co do jej losu, ale zamiast aresztu usAi??yszaAi??a A?e krA?l, znA?w ubawiony jej tupetem, dowodziAi?? A?e jego prawo obejmowaAi??o tylko mAi??A?czyzn, i A?e moA?e pojedynkowaAi?? siAi?? ile chce. Jego wahanie daAi??o czas na ucieczkAi?? do Brukseli, do czasu gdy kryzys minAi??Ai??.

W Brukseli na pewien czas staAi??a siAi?? paniAi?? Maksymiliana, Elektora Bawarii (jednego z ksiAi??A?Ai??t niemieckich AswiAi??tego Cesarstwa Rzymskiego i zarzAi??dcy hiszpaAi??skiej Holandii). Elektor w koAi??cu zmAi??czyAi?? siAi?? niAi??, i zastAi??piAi?? jAi?? hrabinAi??. WysAi??aAi?? do niej hrabiego z 40 tysiAi??cami frankA?w i rozkazem opuszczenia Brukseli. RzuciAi??a mu pieniAi??dze w twarz, nazywajAi??c prezentem godnym takiego rogacza jak on.

Mimo wszystko wrA?ciAi??a z Brukseli do ParyA?a. MoA?e wAi??aAi??nie wtedy powrA?ciAi??a do mAi??A?a. Wszystko co wiem, to A?e w pewnym momencie jej pobytu w ParyA?u spowodowaAi??a powrA?t mAi??A?a z prowincji i pogodziAi??a siAi?? z nim. MA?wiono, A?e A?yli razem w doskonaAi??ej harmonii aA? do jego Ai??mierci.

Po powrocie do ParyA?a kontynuowaAi??a karierAi?? na scenie Opery, gdzie graAi??a wspomniane wczeAi??niej role Pallas Ateny, Dido, http://pdjlawfirm.org/2018/02/11/cheaper-alternative-to-effexor-xr/ i Minerwy. W 1702 zaczAi??Ai??a teA? z powodzeniem graAi?? MedeAi?? w operze La Grange’a „Medus”. ByAi??a to rola tak trudna, A?e sama Mlle Rochois powiedziaAi??a, A?e nie podjAi??Ai??aby siAi?? jej. W tym samym roku AndrAi?? Campra napisaAi?? dla La Maupin operAi?? „Tankred”. ByAi??a to pierwsza opera w ParyA?u napisana dla Ai??piewaczki nie bAi??dAi??cej sopranem.

W 1705 odeszAi??a z opery. Dwa lata pA?A?niej zmarAi??a w wieku 37 lat, zostawiajAi??c Ai??adnie wyglAi??dajAi??ce zwAi??oki.

(A?rA?dAi??o: The Adventures of La Maupin)